Rząd, szantażyści i podatki
Zanim zaczęła się afera z podpisaniem przez Polskę (a raczej zamiarem podpisania) umowy międzynarodowej ACTA, rząd miał na koncie wiele złych reform. Do tej pory udawało mu się z pomocą przychylnych mu mainstreamowych mediów jakoś zamydlić oczy Polakom, a to krzyżem przy Pałacu Prezydenckim, a to kolejną wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego w stylu: „w Biedronce kupują biedacy”. Tym razem próba zamydlenia oczu akcją pt. „Detektyw Rutkowski w poszukiwaniu szajki porywaczy” okazała się fiaskiem. Ludzie już nie zapomną premierowi jego wyczynów, nie tylko w sprawie ACTA, ale i z wiekiem emerytalnym i refundacją leków.
Wraz z klęską w sprawie ACTA, klęskę poniósł tuskowy pijar. Wcześniej wszystko udawało się ładnie zwalić na PiS. Teraz próba zwalenia winy na PiS zupełnie się nieudała (pamiętamy, TVN próbował nas przekonać, że PiS jest tak samo winny ACTA, jak PO). Paweł Graś z dumą oświadczył, że zawieszenie strony rządowej po ataku hakerów jest wynikiem ogromnego zainteresowania stronami rządowymi. Dalej, gdy miało dojść do podpisania ACTA w czasie masowych protestów, Donald Tusk oświadczył, że nie ugnie się pod naciskiem szantażystów. Wypowiedź premiera miała potem oczywiście swój odzew w internecie (tak jak słynni biedacy z Biedronki w wykonaniu Kaczyńskiego). Ostatnio zaś premier przestał się czuć tak pewnie, jak w 2010. Podczas ostatniego spotkania, na którym Olaf Wojak przyszedł w sandałach, wyczuwało się strach Donalda przed upadkiem rządu.
Oprócz internautów protestowali też kierowcy, blokując stacje benzynowe i drogi krajowe. Forma protestu była dość ciekawa. Kierowcy zjeżdżali na stację i tankowali litr paliwa, po czym wjeżdżali na drogę jadąc żółwim tempem. Obiecali, że jeżeli rząd nie obniży cen paliw, zablokują drogi na Euro 2012. Prawdę mówiąc, gdyby zablokowano drogi na mistrzostwa, to byłby gwóźdź do trumny rządu. Na razie rząd ma gdzieś kierowców (tak samo jak i internautów) i zamiast obniżać akcyzę na benzynę, podwyższa ją. Skutkiem tego są wysokie ceny nie tylko paliw, ale i innych produktów spożywczych. Pamiętajmy, że w każdy produkt wliczona jest cena transportu, który jest najczęściej samochodowy. Rząd próbuje usprawiedliwić się tym, że Unia Europejska narzuciła nam takie normy. To prawda, ale czas na wprowadzenie ich w życie mamy parę ładnych lat. A rząd, jak widać, się śpieszy do tego, by oddać władzę.
Najgorszy rząd od czasów Jerzego Buzka niedługo padnie. A wraz z nim cała mitologia związana z zieloną wyspą, Polską w budowie i braku alternatywy dla rządów PO. Dlatego myślę, że rząd Tuska upadnie jeszcze w tym roku, a bardzo możliwe, że zostaną też rozpisane nowe wybory. Ponieważ rząd, który wypowiada wojnę własnemu narodowi, musi upaść.
Konrad Hryszkiewicz





















Komentarze (4)
Amen, tylko co dalej? Jakaś lewicowa dyktatura w typie A. Hitlera? Brrr!
"Rząd próbuje usprawiedliwić się tym, że Unia Europejska narzuciła nam takie normy".
Uwielbiam tą gadkę. Unia Europejska, czyli kto? Krasnoludki? Skrzaty? Kosmici? Do cholery jasnej, czy my nie mamy żadnych reprezentantów w tej magicznej, czarodziejskiej Unii? Za co ONI biorą kasę?
Strasznie to to wygodne: UE nam każe, więc zamknij mordkę, ciemny ludzie.
No to jak rząd upadnie to nie dajcie ciała tak jak poprzednio i zbierzcie te cholerne podpisy.
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1141882
Ciekawy artykuł nie tylko NP się zwalcza za rządów tuskolandu. Ale również mnie i mój chrzescijański apel. Ciekawy artykuł na temat innych walk rządu z wolnymi mediami.
Ten rząd Tuska -jednego z bandy czworga nie tylko kradnie -ale boi się prawdy. Więc prawdą zwyciężymy.